Piłkarze GKS Drwinia wywieźli z Krzeczowa tylko jeden punkt, choć po końcowym gwizdku nastroje w zespole dalekie były od zadowolenia. Mecz zakończył się remisem 1:1, a okoliczności spotkania sprawiają, że wynik ten odbierany jest jako rozczarowanie.
Pierwsza połowa bez argumentów
Goście mieli przewagę w posiadaniu piłki, ale nie przekładało się to na klarowne sytuacje. Brakowało tempa, precyzji i odwagi w ostatniej tercji boiska. W 32. minucie błąd przy próbie odegrania piłki głową do bramkarza wykorzystał zawodnik Błękitnych, lobując bramkarza i dając gospodarzom prowadzenie 1:0.
Druga połowa – lepiej, ale bez efektu
Po zmianie stron Drwinia przejęła inicjatywę, dłużej utrzymywała się przy piłce i szukała wyrównania. Skuteczność pozostawiała jednak wiele do życzenia. Dopiero w 90. minucie Bartłomiej Czesak, który wszedł z ławki, znalazł drogę do siatki i uratował swojemu zespołowi punkt.
W doliczonym czasie gry Drwinia próbowała jeszcze zdobyć zwycięską bramkę, ale mimo okazji wynik nie uległ zmianie. Ostatecznie Błękitni Krzeczów 1:1 GKS Drwinia.
„Mogliśmy wracać bez niczego, ale przy przebiegu spotkania i możliwościach, jakie dziś mieliśmy, nawet ten jeden punkt jest zdecydowanie poniżej oczekiwań” – podsumowano w klubowym komunikacie.
Remis w Krzeczowie to dla Drwini stracona szansa na awans w tabeli, zwłaszcza że gospodarze zmagali się z brakami kadrowymi. Zespół pozostaje z niedosytem, a przed nim kolejne spotkania, w których będzie musiał poprawić skuteczność, jeśli chce walczyć o wyższe cele.
Źródło: GKS Drwinia
Fot. m.facebook.com

