Po zwycięstwie nad Limanovią trener BKS Bochnia, Jakub Drwal, nie ukrywał radości, ale również zwracał uwagę na mankamenty w grze swojego zespołu. Mecz przebiegał według planu, jednak zabrakło skuteczności w wykończeniu akcji. Mimo to, szkoleniowiec podkreślił, że drużyna zasłużyła na komplet punktów.
Szybki gol i praca nad stałymi fragmentami
Szczególną satysfakcję trenerowi sprawiło trafienie już w 9. sekundzie spotkania. Jak podkreślił, był to efekt treningów nad stałymi fragmentami gry, a konkretnie nad rozpoczęciem ze środka boiska. – Lepiej ten początek nie mógł się dla nas ułożyć. Zawodnicy naprawdę na to zapracowali – przyznał Drwal.
Zdrowa rywalizacja w zespole
Drwal zwrócił uwagę na rosnącą konkurencję w drużynie, co jego zdaniem napędza rozwój. Przykładem jest rywalizacja między bramkarzami, która obecnie jest wyrównana. – Mamy dwóch równorzędnych bramkarzy, na których bardzo liczę – dodał. Trener docenił również pracę sztabu, w którym pojawił się nowy asystent Mirosław Tabor oraz częściej w zajęciach uczestniczy trener bramkarzy Karol Dybowski.
Młody skład i wsparcie zarządu
Jakub Drwal podkreślił, że kluczowy jest rozwój młodych zawodników, którzy stanowią trzon zespołu. – Mamy młodszy skład niż w poprzednim sezonie, dlatego ich rozwój jest dla nas kluczowy – mówił. Podziękował także zarządowi klubu oraz prezesowi firmy HAL-MONT, Tomaszowi Kurczakowi, za codzienne wsparcie finansowe i organizacyjne.
BKS Bochnia po tym zwycięstwie może cieszyć się z trzech punktów, ale trener zapowiada dalszą pracę nad skutecznością, aby w kolejnych meczach uniknąć nerwowych końcówek.
Źródło: BKS Hal-Mont Bochnia
Fot. m.facebook.com