W meczu rozegranym w Drwini miejscowy GKS pewnie pokonał Nieszkowiankę Nieszkowice Małe 4:0. Pierwsza połowa nie przyniosła jednak goli, mimo że gospodarze mieli wyraźną przewagę i częściej gościli pod bramką rywala.
Bezbramkowa pierwsza połowa
Najbliżej otwarcia wyniku był Piotr Długoszewski, ale jego okazja nie została wykorzystana. Do przerwy utrzymywał się remis 0:0.
Przełamanie po zmianie stron
Po wznowieniu gra długo się nie zmieniała – Drwinia nadal atakowała, szukając sposobu na defensywę przyjezdnych. Dopiero w 64. minucie Kamil Babkiewicz zdecydował się na strzał z dystansu i dał swojej drużynie prowadzenie.
Osiem minut później było już 2:0. Kacper Borowiec znalazł się w dogodnej sytuacji i pewnie podwyższył rezultat. Od tego momentu gospodarze grali swobodniej i z większym luzem.
Długoszewski przypieczętował zwycięstwo
Końcówka należała do Piotra Długoszewskiego. W 82. minucie zdobył pierwszą bramkę, a minutę później ponownie wpisał się na listę strzelców, ustalając wynik na 4:0.
Po cierpliwym meczu GKS Drwinia dopisuje kolejne trzy punkty, a Nieszkowianka Nieszkowice Małe wraca do domu bez zdobyczy.
Źródło: GKS Drwinia
Fot. m.facebook.com

